Czy Urząd Morski zabroni żeglarstwa na Zatoce?
Urząd Morski opublikował w BIP plany zmiany planu ochrony przyrody na terenie Zatoki Puckiej. Wśród kontrowersyjnych zapisów, znajdują się takie jak np. zakaz zabudowy nawet tymczasowej w odległości 200 metrów od brzegu (co poważnie uderzy w działalność szkółek windsurfingowych).
Szczególnie oburzające są trzy:
- uzależnienie możliwości organizowania regat i imprez (takich jak legendarny Marsz Śledzia) od analizy tzw. "presji rekreacyjnej", czyli każdorazowo wykonania kosztownej analizy
- zamknięcie dostępu do Ryfu Mew oraz do 500 metrów wody dookoła od marca do października
- utworzenie rezerwatu Ryf Mew z całkowitym zakazem wstępu ludzi i pływania w pobliżu łodziami
Wprowadzone mają być dodatkowe liczne obostrzenia na tym akwenie. Przypomnijmy, że Gdyński Urząd Morski już nie raz usiłował wprowadzać obostrzenia, w czym pomagał też Nadmorski Park Krajobrazowy - niewiele brakowałoby, by Zatoka Pucka była całkowicie zamknięta dla sportów motorowodnych (a także zabezpieczenia treningu sportowego małych łodzi, w tym Optimistów), a żeglarstwo dozwolone tylko wydzielonymi szlakami.
Najwyraźniej ktoś ma znaczący interes, by sprawa regularnie wracała i szkodziła nadmorskiej turystyce, mieszkańcom i żeglarzom.